Niemiecka firma Umarex, a dokładniej jej dział T4E (Training for Engagement), prezentuje drugą generację najlepiej sprzedającego się rewolweru na gumowe i pieprzowe pociski o nazwie TR50 Gen2. Widać, że producent wziął pod uwagę opinie użytkowników i wprowadził oczekiwane zmiany, nie modyfikując na siłę tego, co działa bezbłędnie.
Najistotniejszą różnicą w porównaniu z pierwotną wersją jest nowy zawór do aktywacji nabojów CO2 12 g. Został on zmodyfikowany tak, aby można go było łatwo odkręcić ręcznie, bez użycia klucza imbusowego. Nadal jednak bezbłędnie spełnia swoją funkcję – w sytuacji zagrożenia wystarczy lekko uderzyć w niego dłonią, co przebija szyjkę naboju CO2 i broń jest gotowa do strzału. Tak przygotowany rewolwer można nosić dowolnie długo bez ryzyka degradacji uszczelek. Po aktywacji nad chwytem wysuwa się tzw. wskaźnik ostrzegawczy, informujący, że rewolwer jest pod ciśnieniem.
Do innych drobnych zmian należy antypoślizgowa faktura chwytu, przyrządy celownicze ze światłowodowymi włóknami optycznymi ułatwiającymi celowanie także w gorszych warunkach oświetleniowych, górna szyna Picatinny przedłużona o 1 segment, co ułatwia montaż większego kolimatora, oraz pogłębiona strefa wokół blokady magazynka.
Dolna szyna Picatinny do montażu lasera lub latarki oraz wygodna bezpiecznik zintegrowany w języku spustowym pozostały bez zmian.
Jako amunicję można stosować wszystkie rodzaje kulek RAM, takie jak gumowe, pieprzowe lub znakujące. Dzięki obrotowemu magazynkowi rewolwer jest kompatybilny również z niekulistymi pociskami.
Platforma tuningowa do konwersji rewolweru HDR50/TR50 na pełnowartościowy karabinek z przedłużoną lufą, wieloma systemami montażowymi i składaną kolbą.

Więcej informacji
Konserwacja
Ponieważ broń jest zasilana nabojami CO2, gumowe uszczelki mogą z czasem twardnieć i pękać pod wpływem mroźnego dwutlenku węgla. Można temu zapobiec poprzez okazjonalną aplikację oleju silikonowego: 1) w sprayu, gdy po prostu spryskuje się wnętrze mechanizmu, 2) nakładając kilka kropel oleju silikonowego na szyjkę wkładanego naboju CO2, 3) stosując nabój olejowy (najprostsze rozwiązanie). Jednocześnie nie zalecamy pozostawiania aktywnego naboju CO2 w broni dłużej, niż jest to konieczne. Jeśli wiesz, że przez jakiś czas nie będziesz strzelać, spuść ciśnienie, odkręcając zawór.