Jak wybrać
Jak wybrać śrut do wiatrówki
Śrut wybieramy według tego, czy zamierzamy uprawiać polowanie lub strzelectwo sportowe czy rekreacyjne. W tym artykule porozmawiamy szerzej o śrucie. Czytaj!
##skip_main ##skip_menu ##skip_search
Mirka
Twój koszyk jest pusty
Dodaj do koszyka wybrane produkty. Zastanawiasz się, od czego zacząć?
Sprawdź najczęściej kupowane produkty lub obejryzj nasze porady.
Ten model jest w całości wyprodukowany w Anglii i wyposażony w lufę
o długości 386 mm kutą na zimno, gwint 1/2UNF do montażu moderatora,
przeładowanie typu bolt-action oraz odciążoną osadę polimerową
odpowiednią dla strzelców praworęcznych.
Tymczasowo niedostępny
zł 2 101
Dostępna wiatrówka PCP od brytyjskiego producenta broni Birmingham Small Arms Company.
Model Scorpion TS jest w całości wyprodukowany w Anglii, z czego większość komponentów pochodzi bezpośrednio z Birminghamu.
Lufa o długości 470mm jest kuta na zimno, a na jej końcu znajduje się klasyczny gwint 1/2UNF do ewentualnego montażu moderatora dźwięku. Do przeładowania magazynka o pojemności 10 strzałów służy klasyczna bolt-action dźwignia z rękojeścią po prawej stronie. Bezpiecznik znajduje się po lewej stronie bloku zamka, ale jest umieszczony wystarczająco z tyłu, aby można go było odbezpieczyć także prawą ręką. W zestawie znajduje się również adapter quickfill do napełniania kartusza, do którego konieczny jest jednak zakup szybkozłączki.
Czarna polimerowa kolba posiada stałą uniwersalną poduszkę policzkową oraz gumową stopkę. W dolnej części znajdują się 2 sworznie „sling swivel stud” do mocowania pasa nośnego lub innego akcesorium z kompatybilnym adapterem.
1× oceniono
Oceniając produkt, akceptujesz zasady publikowania. Po zweryfikowaniu recenzja zostanie niezwłocznie opublikowana.
Petr O.
27.06.2024
Tłumaczenie automatyczne w innym języku
BSA wybrało w tym przypadku drogę najmniejszego oporu i wykorzystało
istniejącą technologię do zbudowania prostego i funkcjonalnego karabinka
PCP. Jeśli przyjrzysz się bliżej, zobaczysz, że wykorzystuje elementy
i części kompatybilne z BSA Buccaneer SE (Gamo Coyote, Phox, GX 40, 250,
Chacal…), w szczególności blok, lufę, zawór przelewowy, mechanizm udarowy,
magazynek i system blokujący, ale także części z BSA Scorpion SE, Ultra
SE, Tactical, R10 SE, TEN… mechanizm spustowy, kolba taktyczna, 10-nabojowy
magazynek. Tak, na pierwszy rzut oka jest to coś w rodzaju „co dał
magazyn“, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że to działa, więc po co
wymyślać coś nowego, co więcej, jeśli masz magazyn pełen części,
których nie można wykorzystać w nowej linii produktów BSA CLX. Jakość
wykonania jest tutaj wzorowa i nigdzie nie znajdziesz żadnych zadziorów,
nieoczyszczonych powierzchni czy niedoskonałości. Wszystko działa tak, jak
powinno. Dźwignia napinająca rygla prostego nigdzie nie szarpie i ma jasno
określoną ścieżkę ruchu i blokowania. Magazynki to stare znajome,
działające na zasadzie napinania przy wkładaniu diaboli, więc nie trzeba nic
odkręcać i wstępnie napinać mechanizmu, jak to bywa w tureckich
i chińskich PCP. Osobiście uważam, że jest to bardziej przyjazne dla
użytkownika. Dodatkowo magazynek ma stalową podstawę, więc nie ma problemu
z trwałością. Pojemność magazynka wynosi 10 strzałów dla
4,5 i 5,5 mm, a dla 6,35 mm 8 strzałów z indeksowaniem pozostałych
strzałów i ostrzeżeniem o ostatnim strzale. Celność nie stanowi problemu.
Przyczynia się do tego kuta na zimno lufa od BSA, która jest również
zamontowana jako lufa pływająca, więc nie ma tulei z przodu do połączenia
z nabojem. Dużą zaletą tego pistoletu jest dwustopniowy, w pełni regulowany
spust. Można regulować długość pierwszej i drugiej fazy oraz opór spustu.
Spust jest gładki i ma przyjemną akcję z wyraźną reakcją. Nie jest to
spust sportowy, ale zdecydowanie jeden z najlepszych, jakie można uzyskać w
tej klasie pistoletów.
Kolba na pierwszy rzut oka wygląda tanio, ale jest wykonana z dobrej jakości
materiału, a jej ergonomia jest dobra. Będzie strzelać zarówno leworęcznym,
jak i praworęcznym strzelcom. Jedynym zarzutem dotyczącym kolby jest niska
baka policzkowa. Ponieważ pistolet nie ma przyrządów celowniczych,
użytkownik jest zmuszony do korzystania z celownika optycznego z montażem na
szynę 11 mm. Oś lunety wychodzi wtedy wysoko, a krótko mówiąc, bez
dodatkowej części policzkowej nie będziesz miał pewnego i stabilnego
podparcia dla twarzy. Trochę szkoda, tym bardziej, że konstrukcja pistoletu
pozwala na niskie mocowanie, gdy szyna jest ciągła w całym bloku, a magazynek
nie wystaje tutaj tak jak w innych pistoletach. Pistolet sprzedawany jest w
wersji FP, czyli maksymalnej, nieograniczonej mocy, która w kalibrze 5,5 mm
wynosi prawie 40 J. Wadą dla wielu może być brak możliwości łatwej
regulacji mocy, bo np. w garażu strzelanie na pełnej mocy to masakra, ponadto
liczba pełnych strzałów wynosi w tej wersji maksymalnie 30, a pistolet nie ma
regulatora, więc trzeba się liczyć z większymi wahaniami konsystencji.
Chcąc zmniejszyć moc nie pozostaje nic innego jak zmniejszyć napięcie
wstępne sprężyny uderzeniowej oraz, jeśli mamy taką możliwość
i umiejętności, zmienić transferport (FP ma średnicę otworu 4 mm, dla
mocy 20 J wystarczy 2,4 mm). Wersja 16 J jest w stanie oddać do
120 pełnych strzałów na ładunek w kalibrze 5,5 z prędkością 15 m/s.
To już bardzo przyzwoity wynik.
Za ważne uważam też podanie parametrów broni, które nawet wydawca podaje
inaczej niż jest w rzeczywistości! Długość całkowita wynosi około
940 mm, długość lufy 470 mm, szyna do montażu optyki ma nie 13, a 11 mm,
a moc jest wyższa niż 16J. Prawda jest taka, że nie spodziewałbym się po
Anglikach takiego nieprofesjonalizmu, zwłaszcza jeśli ten model ma zastąpić
dotychczasową serię Scorpion i stać się podstawą PCP produkowanych przez
BSA. Cóż, my fani BSA nie mamy nic przeciwko i chętnie wybaczymy takie
przewinienie, ale nowi klienci mogą być zawiedzeni. Mimo to BSA Scorpion TS to
fajny i zabawny karabin PCP, który oferuje znacznie więcej niż inni
producenci w cenie około 12 tysięcy. To co mi się w nim podoba to przede
wszystkim zastosowanie tradycyjnych materiałów – metalu, gdzie poza kolbą
i pierścieniami uszczelniającymi nie znajdziemy żadnego plastiku na
głównych częściach karabinka. Podoba mi się również zastosowanie
wypróbowanych i przetestowanych elementów konstrukcyjnych. Można więc
oczekiwać długiej żywotności i niezawodności. Podsumowując, tylko mała
skarga na sprzedawcę. Szkoda, że TSki nie są oferowane w innych produkowanych
kalibrach 4,5 i 6,35 mm, myślę, że na pewno znalazłyby swoich
nabywców :-).